708-403-891
napisz sms o tresci WNIOSEK n nr 72240

GetBack – kolejna spółka finansowa zapowiada restrukturyzację

ExpressCash to nalesza pożyczka bez bik pożyczka pod zastaw na sam dowód osobisty

GetBack – kolejna spółka finansowa zapowiada restrukturyzację

GetBack – kolejna spółka finansowa zapowiada restrukturyzację…Czy może bankructwo?

GetBack to znana firma, która zajmuje się wierzytelnościami i emitowaniem obligacji. Do niedawna szczyciła się tym, iż jest najsilniej rozwijającą się spółką tego typu na polskim rynku, jednak od pewnego czasu również i GetBack dosięgnęły poważne problemy. Osoby, które posiadają obligacje GetBack obawiają się o to, czy spółka nie zbankrutuje. O takim biegu sprawy może świadczyć wiele faktów, które właśnie przeciekają do mediów. Czy czeka nas kolejny spektakularny upadek na rynku finansowym? To prawdopodobnie już niedługo zweryfikuje czas, ale prognozy wcale nie są optymistyczne.

GetBack nie opublikował jeszcze raportu finansowego
Jedną z sytuacji świadczących o kłopotach firmy, jest brak opublikowania przez nią corocznego raportu finansowego. Oficjalnie znany windykator zapowiedział restrukturyzację, w wyniku czego opublikowanie raportu się przesunie. W końcu trzeba przygotować dokumenty, analizy, plany i wnioski, które muszą opóźnić cały proces. Planowane opublikowanie raportu finansowego przesunięto więc z 30 kwietnia na 15 maja 2018 roku. Inwestorów z niecierpliwością czekających na informacje, firma potraktowała dość dziwnie – o dacie przesunięcia raportu poinformowano dopiero o godzinie 23:44, co wydaje się nieco lekceważącym zachowaniem, szczególnie przy obecnych problemach spółki.

GetBack oficjalnie poinformował o swojej niewypłacalności
Mimo iż starano się ukryć prawdziwe intencje działań, GetBack w końcu musiał przyznać, że zmaga się z niewypłacalnością -”Zarząd Emitenta kierując się zatem dobrem Spółki i wszystkich podmiotów pozostających ze Spółką w jakichkolwiek relacjach prawnych i faktycznych podjął działania mające na celu uniknięcie skutku niewypłacalności Spółki”. Oczywiście jak na razie podejmowane działania mają na celu uniknięcie niewypłacalności, jednak pamiętajmy, że wiele firm w podobny sposób poprzedzało swój upadek, między innymi znane Kredyty-Chwilówki. Do Rzecznika Finansowego zaczynają spływać pierwsze zgłoszenia osób, które posiadają obligacje GetBacku i obawiają się, że mogą stracić swoje środki. Klienci twierdzą, że placówki sprzedające obligacje zapewniały, iż są one zabezpieczone finansowo, dlatego nie ma ryzyka straty – w tej sytuacji w danej chwili niewiele można jednak zrobić. Już w połowie kwietnia okazało się, że Getback nie wykupił w terminie obligacji za 5,5 miliona złotych, a następnie nie wypłacił w terminie odsetek od obligacji GB21019 serii N w kwocie 233 tysięcy, co świadczy o poważnym problemie jeszcze do niedawna prężnie działającej spółki.

Misselling w GetBacku?
Bardzo możliwe, że wkrótce UOKiK jak i Rzecznik Finansowy będą bliżej przyglądać się GetBackowi. Istnieje bowiem możliwość missellingu, który jest jednak trudny do udowodnienia. Oferowanie klientom produktów niedopasowanych do realnych potrzeb to jednak coś, co zdarza się bardzo często, szczególnie na rynku finansowym. Na razie klienci jedynie informują o tym, że w placówkach partnerów GetBacku udzielano im błędnych informacji, jednak rozmowy z konsultantami nie są nagrywane. Wiadomo jednak, że UOKiK prowadzi już jedną sprawę wobec GetBacku odnoszącą się do nieetycznego postępowania windykacyjnego. Zarówno osoby prywatne jak i instytucje finansowe kupowały obligacje GetBacku, które miały być chronione depozytem majątkowym, a inwestycja miała być lepiej opłacalna i bezpieczna niż lokata – to przyciągało osoby, które chciały zainwestować swoje środki i dobrze na tym zarobić. Wiadomo, że wśród klientów był między innymi Idea Bank, który również oferował obligacje GetBack. Teraz okazuje się, że była to bzdura i klienci powoli tracą nadzieję na odzyskanie swoich pieniędzy, a przecież fundusze miały być bezpieczniejsze niż w bankowym depozycie. Nie brakuje klientów, którzy zamiast na bankową lokatę, ulokowali oszczędności właśnie w obligacjach, oferowanych jako substytut lokat. Informowano o pozytywnej opinii firmy ratingowej wobec GetBacku, której oczywiście nie było, realny rating tej firmy był mocno spekulacyjny.

GetBack uzyskał pożyczkę, która może pomóc w podźwignięciu się z kłopotów
GetBack ma prawdziwe kłopoty, mimo wszystko zawarł umowę z DNLD Holding S.a.r.l., zgodnie z którą otrzyma 23, 7 mln euro pożyczki – kwota może wzrosnąć do maksymalnie 25 mln euro. Oczywiście zastrzyk gotówki może posłużyć do podźwignięcia się z chwilowych kłopotów, jednak GetBack nie odzyska już zaufania inwestorów, partnerów biznesowych i klientów prywatnych. Kwota kredytu wydaje się również nieco za niska w stosunku do realnych potrzeb. Pożyczka ma też ciemną stronę – jej zabezpieczeniem jest zastaw zwykły i rejestrowy na certyfikatach inwestycyjnych zamkniętych funduszy inwestycyjnych, które obecnie nadal są w posiadaniu GetBack. Ponadto kredyt zabezpieczany jest zastawem rejestrowym na portfelach wierzytelności sekurytyzowanych. Mówiąc prościej, zastaw będzie zabezpieczony wierzytelnościami, które pierwotnie odzyskiwać miał GetBack. Jeśli firma zbankrutuje to pożyczkodawca stanie się właścicielem ich wierzytelności, a osiągnięte z tego tytułu dochody nie będą mogły służyć pokryciu roszczeń klientów GetBacku. Taka pożyczka może więc być opłacalna, nawet jeśli GetBack nie będzie w stanie jej spłacić. Czyli jak widać, odzyskanie pieniędzy przeznaczonych na zakup obligacji będzie naprawdę bardzo trudne.

Czy kłopoty GetBacku będą uderzały w banki?
Okazuje się, że kłopoty GetBacku mogą spowodować straty w kilku bankach działających w naszym kraju, które są zaangażowane w finansowanie kredytowe GetBacku. Spółka w samym 2018 roku musi bowiem spłacić 61 milionów bankowych kredytów, a w kolejnych latach pokrywać kwoty niewiele mniejsze. Najwięcej może stracić Getin Noble Bank, któremu spółka powinna zwrócić 49 milionów, następnie Raiffeisen Polbank z 50 milionami, a także BGŻ BNP Paribas, któremu GetBack winny jest 27,5 miliona złotych. Oprócz tego GetBack ma zobowiązania (nieco mniejsze, ale również milionowe) wobec Aliora czy Mbanku. Kredyty były zabezpieczane na nabytych certyfikatach inwestycyjnych, dlatego banki na pewno odniosą straty, jednak nie będą one bardzo dotkliwe. Przy konieczności przeprowadzenia odpisów, ich wpływ byłby jednak ewidentny na koszty ryzyka i wyniki wspomnianych banków. Problemy GetBacku raczej nie powinny odbijać się negatywnie na finansach samych klientów wymienionych banków, oczywiście o ile nie kupowali oni obligacji spółki…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *